Przejdź do treści

Uzdrawianie czakr i aury

Proces healingowy rozpoczęty zabiegiem czakroterapii jest długotrwały. Efekty natychmiastowe są oczywiście odczuwalne, dla niektórych wręcz potężne, ale jednak to pierwsze „wrażenie” jest, można by powiedzieć, powierzchowne.

Zmiany następują na najgłębszym poziomie dzięki pracy z ciałami subtelnymi. „Wkradają się” niepostrzeżenie w życie, zmieniają się priorytety, oczyszcza się otoczenie, sprawy o głębokim znaczeniu w życiu zaczynają być najważniejsze.

W każdym zabiegu oczyszczam i zasilam w połączeniu ze Źródłem każdą z siedmiu głównych czakr, ale także aurę w obszarze danej czakry.

Zaczynam od ciała fizycznego. Co prawda odzwierciedla ono tylko stan energetyczny aury składającej się z ciał subtelnych (równowagę bądź jej brak), ale w ten sposób usuwam potencjalne blokady dla dalszej pracy.

Następnie koncentruję się na ciałach subtelnych: energetycznym, emocjonalnym, mentalnym i przyczynowym. Kiedy mam pozwolenie i wiem, że przychodzi do mnie osoba na to gotowa, realizuję proces na ciele duchowym.

Ciała te nie bez powodu nazywane są subtelnymi. Dostrzec je mogą tylko nieliczni, a spośród nich tylko kilka osób potrafi diagnozować z nich problemy. Cywilizacyjnie wyzbyliśmy się tych umiejętności. Również efekty płynące z terapii czakr i ciał subtelnych są często delikatne, powolne, potężne dopiero w dłuższej perspektywie.

Zobacz różnicę w terapii chirurgicznej i energetycznej. Pierwsza działa natychmiast, najczęściej, gdy już nie ma innego wyjścia. Efekty są piorunujące (wycięcie chorego organu w całości lub części), często potrzebna jest rekonwalescencja, a organizm nigdy już nie wróci do poprzedniego stanu -organ nie odrośnie.

W terapii energetycznej, pracując na ciałach subtelnych, oczyszczamy problemy, zanim ujawnią się w formie choroby ciała fizycznego. Przywracamy równowagę energetyczną tam, gdzie jest zakłócona. Po oczyszczeniu „miejsca” i doenergetyzowniu go, znika potencjał chorobowy lub punkt zapalny w sferze mentalnej. Otwieram się w tym procesie na prowadzenie Źródła -to ono działa najlepiej dla każdej osoby, uzdrawiając przestrzeń, która najbardziej tego potrzebuje.

Pozostając poza polem duchowości i przyczynami karmicznymi można powiedzieć, że większość schorzeń ciała wynika z przyczyn psychosomatycznych. Długotrwałe wystawienie na czynnik stresu, rozumianego jako zaburzenie równowagi, najpierw ujawnia się w ciele aurycznym. Dotyczy to zarówno stresującej pracy, doznanej przemocy, zapomnianych urazów psychicznych z wczesnego dzieciństwa, jak i stresu ciała wynikającego np. z oddychania zanieczyszczonym powietrzem -widocznego po jakimś czasie przez zanieczyszczenie płuc, ale też odczuwanego przez nas podświadomie -z każdym oddechem.

Katastrofalne skutki ma i będzie miał lęk wynikający z pandemii. Ciągła ekspozycja na wyłącznie fatalne informacje płynące z mediów, zanurzenie w codzienny lęk o życie, „odkłada” się w ciałach subtelnych i tu również, jak przy uzdrawianiu, tylko negatywnie, efekty będą widoczne za kilka miesięcy lub lat.

To dłuższy temat, ponieważ nie wszyscy są na to narażeni, co wynika z naszej struktury psychicznej, relacji z własnymi przekonaniami i poziomu zależności od świata zewnętrznego. Te wartości ujawniają się przede wszystkim w ciele emocjonalnym i mentalnym. Zdrowie tych ciał zapewnia spokój m.in. w obliczu takich wydarzeń jak pandemia czy zetknięcie ze śmiercią w ogóle.

Każdy zabieg to osobna wyprawa w kompletnie niesamowity świat konkretnego człowieka. Każdy zabieg to spotkanie z cudem życia. Jestem wdzięczny za wszystkie moje doświadczenia na tym polu -wspaniałe efekty są niewątpliwie największą gratyfikacją za moje zaangażowanie.